W stronę wewnętrznej spójności – koniunkcja Słońca i Saturna w Baranie

W życiu każdego z nas pojawiają się momenty, w których zaczynamy czuć, że coś się w nas zmienia. Nawet jeśli nie potrafimy tego od razu nazwać, pojawia się odczucie, że to, co było „normalne” do tej pory, teraz przestaje nam wystarczać. Zwykle objawia się to bardzo niewinnie. Na przykład w rozmowie chcemy powiedzieć coś więcej, ale ostatecznie się wycofujemy. Może być też tak, że zgadzamy się na coś, choć w środku czujemy, że nie do końca jest to nasze. Albo w codziennych sytuacjach kiedy coraz trudniej jest udawać, że wszystko jest w porządku. Z jednej strony pojawia się w nas impuls, żeby powiedzieć, zrobić, zmienić coś, a z drugiej odzywa się dobrze znany głos: „ech, lepiej nie”, „po co komplikować”, „tak będzie łatwiej”. I często to właśnie ten drugi głos wygrywa – bo po prostu jest nam dobrze znany…
Obecny układ planet bardzo wyraźnie pokazuje nam ten proces. Słońce w Baranie w swoim wywyższeniu wzmacnia w nas odwagę i potrzebę bycia sobą. Z kolei Saturn w tym samym znaku traci swoją stabilność, przez co stare schematy przestają być tak oczywiste jak wcześniej. Zaczynamy zauważyć, że coś, co przez lata wydawało się „OK”, nagle zaczyna budzić wątpliwości. Albo że sposób, w jaki funkcjonowaliśmy w relacjach czy w pracy, przestaje nas wspierać.
Do tego dochodzi Neptun, który rozpuszcza iluzje i pozwala widzieć wyraźniej to, co wcześniej było rozmyte – na przykład w sytuacjach, które uznawaliśmy, że „tak musi być”, mimo że w głębi czuliśmy inaczej.
Całości sprzyja sekstyl do Plutona w Wodniku, gdyż daje on możliwość realnej zmiany. Zaczyna się ona od wewnętrznego zrozumienia, a potem już krok po kroku przekłada się na decyzje.
Mars w Rybach kieruje naszą energię bardziej do środka, więc zanim wyjdziemy z czymś do świata, najpierw porządkujemy dane sprawy w sobie. Dlatego potrzebujemy teraz więcej ciszy, zatrzymania i chwili na refleksję.
Wszystkie te planety przebywają aktualnie w nakszatrach Bhādrapadā. Tutaj zaczynamy zauważać, że istnieją w nas różne warstwy. Na przykład mówimy, że chcemy spokoju, a tymczasem unikamy rozmowy, która mogłaby pewne rzeczy uzdrowić. Uważamy się za elastycznych, a w rzeczywistości rezygnujemy z siebie (bo tak łatwiej). Dbamy o relacje, lecz czynimy to kosztem własnej szczerości. I choć jest to coś, czego większość z nas się nauczyła, przychodzi wreszcie taki moment, w którym zaczynamy to dostrzegać wyraźniej. I to właśnie jest istotne – bo kiedy widzimy, możemy zacząć wybierać inaczej.
Nakszatry Bhādrapadā pokazują światło i cień – bez oceniania, ale też bez upiększania. Kiedy są aktywowane ruchem planet mamy okazję zauważyć, gdzie nasze działania są spójne, a gdzie wynikają z przyzwyczajenia lub lęku przed zmianą. Widzimy wyraźniej, w jakich sytuacjach umniejszamy sobie., w jakich mówimy „to nie ma znaczenia” (choć ma!) albo przy czym zostajemy tylko dlatego, że tak jest bezpieczniej.
I mimo że proces ten prowadzi przez niezbyt przyjemne meandry, jest on w istocie bardzo wartościowy – to właśnie w nim zaczyna się nasza przemiana. Jak widać, wcale nie musi ona zachodzić w wielkich decyzjach czy szumnych deklaracjach. Tutaj dokonujemy jej w tych małych momentach, w których jesteśmy ze sobą tak po ludzku szczerzy. Doceńmy ten proces, bo z czasem z naszej szczerości zrodzi się coś bardzo stabilnego – większa spójność, większe zaufanie do siebie i w końcu poczucie, że nasze życie coraz bardziej odzwierciedla to, kim naprawdę jesteśmy.
Warto wiedzieć, że obecny układ planet stanowi ponowne zdefiniowanie kwestii związanych z celem i kierunkiem życia ostatecznie prowadząc nas ku większej autentyczności i kontroli nad własnym życiem. W nadchodzących miesiącach będziemy odczuwać potrzebę przeorganizowania niektórych aspektów naszej tożsamości. Będziemy zapraszani do tego, byśmy zdecydowali, za co jesteśmy gotowi wziąć odpowiedzialność. Pora obrać kierunek, w którym chcemy podążać i po prostu zdecydować się zacząć – dlatego, że coś w nas ustabilizowało się już na tyle, że wiemy dokąd chcemy zmierzać dalej.
Tam, gdzie na naszym wykresie urodzeniowym znajduje się Baran, tam obecnie rozwija się impet, przynosząc nam zarówno wyzwania, jak i możliwości pojawiające się zawsze, gdy wkraczamy na nowy etap naszego rozwoju.
Z życzeniem łagodności wobec siebie i uważności na te małe momenty, które prowadzą do większych zmian… 😊
~ ~ ~
JEŚLI INTERESUJĄ CIĘ MATERIAŁY, JAKIE ZAMIESZCZAM NA BLOGU, Z PEWNOŚCIĄ SPODOBAJĄ CI SIĘ:
- DWIE NOWE SEKCJE NA BLOGU:
TAJEMNICA ŻYCIA – PREMIUM: https://tajemnicazycia.pl/kategoria/premium/
TAJEMNICA ŻYCIA – PREMIUM PLUS: https://tajemnicazycia.pl/kategoria/premium-plus/
To propozycja dla tych, którzy interesują się astrologią jako narzędziem poznania i zrozumienia.
W wersji pogłębionej pracujemy z towarzyszącymi nam energiami w odniesieniu do znaków zodiaku i praktyk, które pomagają nam każdy moment przejść świadomie.
- NAJNOWSZA KSIĄŻKA: https://projektequilibrium.pl/tajemnicaprzeznaczenia
„TAJEMNICA PRZEZNACZENIA
ZAWARTA W IMIENIU, NAZWISKU I DACIE URODZENIA”



